Kolorowe bombki mojej babci

Czy to coś dziwnego, że lubię wspomnienia z dzieciństwa? W końcu każdy normalny człowiek pragnie do nich powracać. Ja też tak mam, czego nie rozumie mój narzeczony, który chyba jest ostatnio na mnie bardzo zdenerwowany. Ostatnio powiedział, że mam wyrzucić stare rupiecie ze strychu, bo tylko kurzą się i miejsce zajmują. Nie chciałam jednak wszystkiego wyrzucać.

Nigdy nie wyrzucę figurek choinkowych!

bombki figurkiMoja babcia przez wiele lat zbierała różne rzeczy, które jej służyły w codzienności. Szczególnie dobrze wspominam święta, dlatego dostałam od niej w spadku kolorowe bombki w stylu retro. Mój narzeczony nie chciał ich nawet widzieć, bo powiedział, że teraz są lepsze, nowocześniejsze. ja jednak powiedziałam, że nie ma mowy, że pozbędę się tych ozdób choinkowych. W końcu jest to jedyna pamiątka po mojej babci. Bombki figurki mają dla mnie szczególnie duży sentyment. Są one niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju. W pudełku jest zapakowanych chyba pięćdziesiąt sztuk różnych bombek, które różnią się między sobą. Są to na przykład grzybki, mikołaje, domki i szyszki. Takich bombek już nie ma. Rzadko w którym domu się takie spotyka, dlatego dziwię się mojemu narzeczonemu, że ich nie chce. Nie jest on wyrozumiały pod tym względem. Jeśli by to były bombki jego mamusi, to na pewno by ich nie wyrzucił. Myślę, że nie ma sensu się kłócić o bombki choinkowe. W każdym bądź razie nie dam mu się i z powrotem postawię na strych pudło z bombkami.

Bombki są prezentem i pamiątką od babci. Nie miałabym sumienia ich wyrzucać. Nie chcę i nie wyobrażam sobie nawet tego. Mam nadzieje, że mój narzeczony to zrozumie, że nie tylko jego pamiątki się liczą, ale i innych. Nawet jeśli te pamiątki mają sześćdziesiąt pięć lat, to jednak są one bardzo wartościowe.